• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Pranie problemów

    Joanna Gąsior

    dodane 17.07.2012 13:29

    Uczą się systematyczności, punktualności oraz współpracy – wszystko po to, by pewnego dnia znaleźć swoje miejsce na otwartym rynku pracy

     

    Zakład zatrudnia 30% z umiarkowaną i 70% pracowników ze znaczną niepełnosprawnością: są więc zarówno osoby o silnych zaburzeniach wzroku, niesprawnych nogach, jaki i upośledzeni umysłowo czy schizofrenicy.

    Jest więc Ola, młoda i inteligentna dziewczyna, która zachorowała w trakcie studiów ekonomicznych, a teraz stanowi nieocenioną pomoc także przy drobnych pracach biurowych. Jest pan Bogdan-brygadzista, poza pracą w pralni odpowiedzialny także za prace remontowe, prywatnie mąż i ojciec, oraz zamiłowany w książkach o kosmosie pan Marek, który pracuje głównie przy maglownicy i pan Adaś, pasjonat rowerów, który robi prawo jazdy.

    Ważne, by każdy niepełnosprawny przez godzinę w trakcie swojej zmiany uczestniczył w zajęciach rehabilitacyjnych. Czy są efekty? - Rok temu opuściło nas dwóch pracowników, jedna pani znalazła pracę biurową, drugi pan, niestety, miał nawrót choroby – mówi Dezyderiusz Szwagrzak, dyrektor zakładu. – Warto nawet dla jednej osoby.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • elza
      18.07.2012 11:39
      Ale jaki zakład, gdzie? ktoś chyba wyciął ważny akapit z tego tekstu.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół