• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Tylko model tradycyjny

    Ks. Paweł Łazarski

    dodane 24.05.2012 18:58

    Prezydenci śląskich miast są jednoznacznie za tradycyjnym modelem rodziny.

    Mówią o tym z okazji Metropolitalnego Święta Rodziny (zobacz też: Program Metropolitalnego Święta Rodziny 19 maja - 2 czerwca).

      Piotr Uszok, prezydent Katowic
    Henryk Przondziono/GN
    Związek kobiety i mężczyzny

    Piotr Uszok, prezydent Katowic

    Rodzina jest dla mnie czymś najważniejszym w życiu. Nie wyobrażam sobie sprawnego funkcjonowania w życiu publicznym bez oparcia w rodzinie. Nie ma innych osób, które byłyby mi bliższe. Rodzina to krąg osób wyrozumiałych, na których mogę polegać. Wspomaga mnie w wielu różnych sprawach, nie tylko publicznych.

    W społeczeństwie rodzina powinna być rozumiana jako prawny związek kobiety i mężczyzny oraz dzieci, które powinny być wychowywane u boku ojca i matki. Taka rodzina ma być oparta na pewnych wartościach, które są fundamentem naszej wiary.

    W naszym mieście mamy wiele programów pomocy rodzinom, które mają więcej dzieci. Są to różnego rodzaje preferencje w zakresie korzystania z usług publicznych. Głównie jest to program wsparcia, przygotowany przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

    Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej   Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej Urząd Miasta w Rudzie Śl. Najważniejsza przysięga przed Bogiem

    Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej

    Rodzina jest fundamentem i kręgosłupem mojego życia. Jest najważniejszą rzeczą, jaką posiadam. Kto ma rodzinę, może się na niej oprzeć w trudnych chwilach życia. Sama się o tym przekonałam, gdy tragicznie zginął mój syn. Przeżyłam wtedy bardzo ciężki czas i gdyby nie rodzina, trudno byłoby to przetrwać. Z nią żadne przeciwności losu człowieka nie złamią.

    Wychowano mnie tak, że pełna rodzina to małżonkowie związani węzłem małżeńskim, składający przysięgę przed Bogiem na dobre i na złe. Bierze się wtedy odpowiedzialność za siebie nawzajem, za dziadków i za dzieci. Nie wyobrażam sobie innej rodziny niż opartej na związku kobiety i mężczyzny.

    Chcemy w Rudzie Śląskiej przygotować programy dla rodzin wielodzietnych. Będzie ulga do kina, do teatru, do budowanego aquaparku. To będzie dla nich na pewno wielką pomocą. Planujemy też wiele festynów, aby rodziny mogły razem spędzić czas. Nie w zabieganiu czy podczas niepotrzebnych niedzielnych zakupów. Lepiej w zamian zaproponować inne sposoby wspólnego spędzania czasu. Dbam o to również, żeby urzędnicy wychodzili odpowiednio wcześniej z pracy, aby mieli czas dla swoich rodzin. Staram się też nie zajmować im weekendów.

    Adam Fudali, prezydent Rybnika   Adam Fudali, prezydent Rybnika Marek Piekara/GN Tylko model tradycyjny

    Adam Fudali, prezydent Rybnika

    Rodzina daje mi poczucie bezpieczeństwa, wzajemnej solidarności, opieki, pewności na przyszłość. Zawsze na nią można liczyć, bo jest fundamentem tego, co człowiek robi, o co się martwi, czym się cieszy. Rodzina jest wszystkim.

    Zdecydowanie sobie nie wyobrażam innego modelu rodziny niż tradycyjny. Wobec tych wszystkich nowoczesnych trendów jestem przeciwny i będę robił wszystko, aby do nich nie doszło. Zwłaszcza że poprzez promowanie w mediach próbuje się je zaszczepić młodym ludziom.

    W Rybniku mamy doskonale przygotowany system opieki nad rodziną. Bardzo dobrze było to widać w przypadku, gdy na świat przyszły pierwsze w historii miasta czworaczki. Oprócz pomocy finansowej, miasto zapewniło opiekunki dla dzieci. Mamy bardzo dobrze rozwinięty system Ośrodka Adopcyjno-Wychowawczego. Realizujemy wiele programów unijnych skierowanych do rodzin. Wiele stowarzyszeń pomagających rodzinom działa przy parafiach, m.in. św. Teresy w Chwałowicach. Franciszkanie organizują wyjazdy na warsztaty terapii zajęciowej dla dzieci z dysfunkcją intelektualną. Mój syn jest niepełnosprawny i wiem, jakie to było ważne dla niego, gdy z takiej pomocy mógł korzystać. Mamy również w Rybniku Dom Dziecka z placówką opieki dla niepełnoletnich matek, które już urodziły albo wkrótce urodzą.

    Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza   Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza Henryk Przondziono/GN Poświęćmy sobie odrobinę czasu

    Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza

    Dla mnie zawsze rodzina była bardzo ważna. Mimo że zawsze bardzo intensywnie pracowałam, ponad rodzinę nie stawiałam niczego. To najważniejszy element mojego życia. Uczymy się w niej wszystkich wartości – od solidarności, miłości, odpowiedzialności, po te największe i najświętsze.

    Pan Bóg tak mądrze ten świat poukładał, że nie wyobrażam sobie innej rodziny niż ta, w której jest ojciec i matka. Słowo „rodzina” brzmi jednoznacznie: to rodzice i dzieci. Trudno mu nadać jakieś nowej treści, niezgodne z tradycyjną wizją.

    Aby rodzina funkcjonowała prawidłowo, najpierw trzeba jej coś zapewnić. Po to organizujemy Metropolitalne Święto Rodziny, aby świętować wspólnie, ale też w podtekście pokazać, że względem tej rodziny mamy również obowiązki. Dotyczą one wszystkich – począwszy od samorządu, po samych członków rodzin.

    W Zabrzu wspieramy rodziny m.in. programem „Rodzina na 5+”. Dzięki niemu proponujemy rodzinom wielodzietnym tańsze wyjścia na basen, do ogrodu botanicznego itp. Powstał też ośrodek „Rodzina” dla osób starszych. Można tam przyjść, aby przeczytać wspólnie gazetę, razem posiedzieć, oglądnąć film. Pomagamy też rodzinom z problemami przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie i inne instytucje. Chcemy także wspierać rodziny z sukcesami po to, żeby pokazywać dobry przykład.

    Dawid Kostempski, prezydent Świętochłowic   Dawid Kostempski, prezydent Świętochłowic Urząd Miasta w Świętochłowicach O rodzinę trzeba dbać

    Dawid Kostempski, prezydent Świętochłowic, przewodniczący Zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego

    Od pięciu lat jestem szczęśliwym małżonkiem, a od ponad roku ojcem i droga, którą wybrałem, daje mi wiele radości oraz satysfakcji. Rodzina to wspólnota bliskich, którzy wzajemnie się wspierają, pomagają w trudnych chwilach, ale także dopingują nas do działania i cieszą się wraz z nami z sukcesów, jakie osiągamy. To nie tylko pusty slogan. Ja mam to szczęście, że na takie wsparcie mogę zawsze liczyć ze strony najbliższych. Jednocześnie sam też staram się być bardziej czuły na ich potrzeby.

    Nie zgadzam się z często używanym powiedzeniem: „Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu”. Nasi najbliżsi mogą być dla nas nieocenionym wsparciem, jednak te cenne relacje należy stale pielęgnować i je umacniać. Rodzina daje poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. To w niej każdy z nas się wychowuje, przyswaja system wartości, a tym samym przygotowuje się do pełnienia ról społecznych w dorosłym życiu. Stąd też takich mamy dziennikarzy, urzędników, polityków, księży czy lekarzy, jakie ich rodziny.

    Każdy z nas codziennie ma wiele spraw do załatwienia, ogrom pracy często nas przerasta. Najczęściej cierpią na tym nasi najbliżsi. To przecież im kradniemy czas, który powinniśmy przeznaczyć na rozmowę, zabawę, relaks. Rodzina przede wszystkim powinna ze sobą rozmawiać. I to nie za pomocą komunikatorów internetowych czy portali społecznościowych. Dzięki osobistej relacji powstają mocne więzi, one tworzą solidny fundament, na którym rodzina powinna być budowana.

    W Świętochłowicach od ponad roku prowadzimy projekt „Karta rodzinna 3+”. Dzięki niemu rodziny posiadające trójkę lub więcej dzieci mogą korzystać z infrastruktury sportowej i rekreacyjnej bezpłatnie. Dotyczy to również wstępu na wszystkie miejskie imprezy kulturalne. To konkretna pomoc dla rodzin. Nie ukrywam, że ten projekt cieszy się dużym zainteresowaniem.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół