Nowy Numer 8/2018 Archiwum


Kontrakt doktora


Od lat mieszka w Nicei i rzadko ją opuszcza. Zrobi jednak wyjątek dla Katowic. Sławomir Mrożek przyjedzie odebrać tytuł doctora honoris causa UŚ.


Urodził się w 1930 r. w Borzęcinie (woj. małopolskie, powiat brzeski). Debiutował w 1950 r. jako rysownik, publikował cykle satyrycznych rysunków. Jednak prawdziwą popularność przyniosły mu pełne komizmu opowiadania, w których obnażał absurdy życia PRL oraz stereotypy i kalki myślowe, jakimi posługują się współcześni Polacy. Dzięki przenikliwości obserwacji stał się jest jednym z najchętniej granych dramatopisarzy w Polsce i na świecie. Dość wspomnieć, że do potocznego języka weszło stwierdzenie „jak u Mrożka” na określenie absurdalnych sytuacji.

„Nadania tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Śląskiego Sławomirowi Mrożkowi, jednemu z najwybitniejszych autorów polskiej i światowej literatury XX i XXI wieku, znakomitemu dramaturgowi i autorowi opowiadań, jest zaszczytem dla śląskiej społeczności filologicznej, która do tej godności wyniosła już znamienitych twórców: Stanisława Barańczaka, Josifa Brodskiego, Eugene’a Ionesco, Tadeusza Różewicza, Józefa Szajnę” – czytamy w laudacji. – „Związki Sławomira Mrożka z Górnym Śląskiem datują się od roku 1957. Wtedy poznał malarkę Marię Obrembę, członkinię słynnej Grupy ST-53, z którą wziął ślub cywilny w Katowicach w roku 1959. Do Katowic przyjeżdżał w latach następnych, a po dziesięcioleciach nieobecności – wiąże się z nimi symbolicznie poprzez akademicką społeczność Uniwersytetu Śląskiego”.
Nadanie tytułu odbędzie się 23 marca, w nietypowym miejscu, bo w Teatrze Śląskim. Powodem jest zaplanowana także na ten dzień premiera dramatu S. Mrożka „Kontrakt”. Sztuka opowiada o spotkaniu portiera-emigranta z Polski oraz autora dramatów, który wielką sławę ma już za sobą i ciągle liczy na telefon z Hollywood. 


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy